kursor

niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział XXIII

Michael i ja siedzieliśmy przez ponad trzy godziny pod sceną oglądając, jak chude dziewczyny kręcą tyłkami przed naszą twarzą. Nie podobało mi się to, ale na szczęście już się skończyło.

-Podobało ci się?- zapytał mnie w drodze powrotnej.

-Nie bardzo. Skromnie ubrane dziewczyny kręcą tyłkami przed twoją twarzą.

-Jessie. Czyż byś była zazdrosna?

-Ja? Skądże znowu? Dlaczego tak myślisz?

-Zarumieniłaś się. Czyli tak. Podoba mi się twoja zazdrość.

-Ale dlaczego?

-Dlatego, że wiem, że ci na mnie zależy.

Zatrzymałam go i położyłam dłonie na jego policzkach.

-Zawsze tak było. I pamiętaj, że to się nie zmieni.

-Mam nadzieję. Mam dzisiaj iść na przyjęcie. Pójdziesz ze mną?

-Przyjęcie? Do kogo?

-Do mojej siostry Janet. Masz ochotę?

-Ależ oczywiście.

-Więc chodźmy poszukać ci sukienki.

Mike wziął mnie za rękę i poszliśmy żeby wybrać mi strój. Spodobała mu się czerwona, ale ja wolałam niebieską. Jednak ubrałam tą, o którą mnie prosił. Potem umyłam włosy, umalowałam się i poszliśmy na przyjęcie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz