-Mamo?- powiedziałam wchodząc.
-Jestem w kuchni!
Złapałam Michaela za rękę i powiodłam za sobą. Kiedy znaleźliśmy się obok kuchni pokazałam mu gestem, aby poczekał. Weszłam tam.
-Mamo. Chciałabym ci kogoś przedstawić.
Kiwnęłam głową na Mika. Podszedł do mnie.
-Mamo, to jest Michael. Michael, to jest moja mama.
-Bardzo mi miło- powiedział.
-I wzajemnie. Siadajcie zrobiłam wam ciasteczka.
-Może najpierw pójdziemy się przebrać- zaproponowałam.
Wchodząc po schodach Michael uświadomił sobie, że ma tylko to, w czym jest teraz.
-Nie szkodzi. Wyciągnę coś z szafy mojego brata.
Kiedy zmieniłam ciuchy zabrałam Mika do pokoju Connora. Wyciągnęłam z szafy koszulkę z tygrysem i dżinsy. Kiedy się przebrał wyszedł mi się pokazać.
-I jak?
-Obróć się- powiedziałam.
Okręcił się w kółko parę razy.
-Świetnie wyglądasz.
Uśmiechnął się.
-To kiedy masz następny koncert?- zapytałam.
-Za tydzień.
-To bardzo mało czasu.
-Niestety. Jutro musimy wyjechać.
-Pójdę się spakować- powiedziałam.
-Obejrzymy dziś jakiś film?
-Jasne, wybierz coś.
Poszłam wpakować rzeczy do walizki. Włożyłam tam koszulki, sukienkę, jeansy, bluzy, rękawiczki, kurtkę, bo skoro to ma być światowe Tournee to zajmie to na pewno więcej, niż rok. Po zapakowaniu bagażu zeszłam do Michaela. Czekał na mnie na kanapie. Obok niego siedział Luka. Zasiadłam po drugiej stronie. Oparłam głowę na jego ramieniu. Tak jak myślałam wybrał horror. Większość takich filmów mnie nie ruszała. Czasem tylko zdarzył się taki, który mógł mnie wystraszyć. W połowie filmu zaczęłam zasypiać. Położyłam głowę na jego kolanach i zasnęłam. Obudziłam się w środku nocy. Leżałam dalej z głową na jego kolanach, a on głaskał mnie po głowie.
-Hej- powiedział uśmiechnięty, kiedy zobaczył, że nie śpię.
Przeciągnęłam się i usiadłam. Mike wziął moją głowę i poodgarniał mi włosy z twarzy.
-Tak lepiej- odrzekł.
-Chyba pójdę już spać.
Dałam jeszcze Michaelowi pościel i sama położyłam się spać. Jutro zaczyna się przygoda...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz