kursor

wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział III

Mike otworzył mi drzwi do samochodu. Ruszyliśmy przed siebie. Co jakiś czas patrzyła na mnie i się uśmiechał.

-Mamy tylko dwanaście godzin do koncertu- powiedział.

-To źle?

-To bardzo mało czasu. Muszę się przebrać, zrobić jeszcze parę prób, przetestować sprzęt, powtórzyć teksty. To potwornie dużo roboty, a jeszcze charakteryzatorka zachorowała.

-Wiesz, ja kiedyś ubierałam aktorów w teatrze. Mogę wam pomóc.

-Naprawdę? Byłoby cudownie. Mam parę przygotowanych projektów.

-Spojrzę na nie. Ale nie obiecuję, że coś z nich wybiorę.

-To nawet lepiej, lubię niespodzianki- powiedział i uśmiechnął się.

W końcu po długiej podróży dotarliśmy na miejsce. Weszliśmy do sali prób. Mike wziął moją walizkę i zaniósł do swojej garderoby.

-Możesz się porozglądać po studiu, jeżeli chcesz, a ja muszę lecieć na próbę. Miłego zwiedzania.

Wybiegł z pokoju jak burza. Poszłam się przejść po studiu. Co mnie dziwiło, to to, że nikt mnie nie pytał o przepustkę. Nagle na scenie pojawił się on.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz