kursor

wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział II

-Chciałabyś mi towarzyszyć w moim Tournee?

-Ja?

Mike kiwnął głową. To było jak spełnienie moich marzeń. Światowe Tournee z Michaelem Jacksonem.

-A co z moją rodziną?

-Wrócisz do nich. Spokojnie, nie porwę cię, tylko proponuję ci za gościnę towarzystwo na wyjeździe.

W sumie miałam już dwadzieścia jeden lat. Mogłam troszkę poszaleć.

-Zgoda.

-Świetnie. Od teraz mów mi Mike. Musimy jeszcze tylko naprawić samochód.

-Pozwól, że spojrzę.

Podeszliśmy do auta. Otworzyłam maskę. Buchnęła chmura pary, wydobywającej się silnika. Mike złapał mnie za ramiona i odciągnął do tyłu.

-Dzięki- powiedziałam i schowałam kosmyk włosów za ucho.

Pochyliłam się nad autem.

-Hmmm...- zamyśliłam się.

-Co?

-Potrzebne mi są narzędzia. Zaraz wrócę.

Poszłam do garażu po skrzynkę z narzędziami. Pokręciłam coś przy silniku. Usłyszałam warkot.

-Gotowe- powiedziałam zadowolona z siebie.

-Jak ty to zrobiłaś?

-To nic trudnego. Śrubka się poluzowała.

-Jesteś niesamowita.

Pobiegłam spakować swoje rzeczy. Czas podbić świat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz